Chyba najlepsze wakacje w moim życiu, dobiegły końca. I kółko znowu się zatacza.
Pozostają tylko wspomnienia. - Sycylia - Klimat, ludzie, wydarzenia, uczucia.
Wieczorno-nocne wypady z Wami - wszędzie i nigdzie... :) Pełno śmichu i zabawy:). No i to nic nie robienie! Beztroskie życie do 3 w nocy... Poza małymi szczegółami było idealnie. A teraz? Szkolne problemy. No i tęsknota, za wolnością... i za wszystkim
O czym teraz myślę?? Już zaczyna mi brakować tego okropnego gimnazjum! Tak szybko wszystko się zmienia...
Jak minął pierwszy dzień? Źle. Skręca mnie, jak pomyślę o tych 10 miesiącach. A może nie będzie tak źle...
We will see...:)
Jakby to napisać, żeby było krótko i zwięźle...?
Małe, ale przytulne kurniki z łazienką. Brudno, jak w chlewie. Wszędzie pełno piasku zmieszanego z wodą. Nie mówiąc już o łazience - zatkany kran, prysznic, zimna woda i ten smrodek.
Beztroskie życie w eukaliptusowym gaju. - Plaża, słońce, morze, spacery, dyskoteki, salsa, codzienne animacje o 22.
W wolnym czasie nasza zakręcona huśtawka po kolacji, spacery po campingu i plaży
Nocne życie i dyskoteki z dzikimi orgiami:P
Federico, Salvo, Stefano, Pepe, Andrea i reszta sexi włochów:). A 'słoik' miał na prawdę piękne oczka i uśmiech. No i mój no name... szkoda... Oni to umieją zbajerować...
Ostatnią noc na plaży zamieniłabym teraz na ostatnią noc w domku. Nie żebym coś nietypowego miała robić... =]
Z Polski kilka fajnych osóbek też przyjechało z Warszawy i z Ustrzyk. Dla nich :*
Za tym wszystkim tęsknię...
... O czymś zapomniałam??
Właśnie sobie pomyśłałam..., że skoro prowadzę tego bloga, wypadałoby coś napisać.:P
W końcu to zakończenie roku szkolnego było zupełnie inne niż zawsze. W poprzednich latach tylko czekałam na ten dzień! Tym razem chciałam, aby ten ostatni tygodzień się jeszcze nie skończyły... W sumie dalej do mnie nie dotarło, że już tam nie wrócę... 9 lat w tym samym budynku, z bliskimi ludźmi... A teraz pozostały tylko wspomnienia... No i ostatni raz już z dziewczynami usłyszałyśmy: "O niee... Znowu!" Hehe... Pora iść dalej...
"To naprawdę już koniec,
Więc po co jesteś tu..."
A na koniec chciałam gorąco :* wszystkich wspaniałych ludzi, z którymi spędziłam te 9 czy 3 lata w tej szkole!:) Będę miło wspominać naszą 3a :)
"Zatańcz ze mną jeszcze raz
Otul twarzą moją twarz"
Jedna piosenka, a wszystkie wspomnienia wracają... Właśnie sobie uświadomiłam, że chcę jeszcze raz... Ale cóż... to co niedostępne, zawsze najbardziej boli =].
"Carpe Diem"
...ale ja nie potrafię =]
Co ostatnio? Wizyta żabojdów - kaszaloty, zebry itd. =] Bardzo intensywny, a zarazem luźny tydzień. Dużo wycieczek i ogólnie było bardzo sympatycznie :). No i teraz kweistia wakacji. Już powtarzając to po raz 100 na tym blogu, czas jest nieubłagany i leci szybko, czasami wydaje mi się, że za szybko. Niby powinnam się cieszyć, że już za 3 tyg. koniec szkoły, ale to będzie trochę inny koniec niż zawsze... Pewien etap w moim życiu zostanie zamknięty. Można powiedzieć, że trochę przywiązałam się do tego miejsca, ludzi i wiem, że z większością kontakt się urwie. Dopiero teraz zdaję sobie sprawę z tego wszystkiego i trochę żałuję... No ale nie dramatyzując - taka kolej rzeczy. Zresztą mam nadzieję, że dużo osób zobaczę i powitam w 4!!!! Właściwie, to jeszcze nie wiem, czy się tam dostałam:P, ale nie ma innej możliwości. Tak łatwo się nie poddam =].
A dzisiaj następna trasa - Węgry, festiwal, expo:) bez p. F ... hih :D